Tadasana Tamary

Zaktualizowano: lip 13

O anatomii wewnętrznych żeńskich genitaliów


Mam pomysł! Przeczytaj ten tekst na stojąco, ćwicząc podstawy jogi i jednocześnie przybierając zupełnie nową pozycję, która pomoże Ci zrozumieć anatomię wewnętrznych żeńskich genitaliów, ciążę, miesiączkę i orgazm! Zwariowałam? Nie, czytaj dalej!


Znasz już Lenę, która objaśniła Ci zewnętrzne żeńskie genitalia. Znasz Darka i, dzięki niemu, zawartość miednicy mniejszej. Znasz Wandzię i macicę, szyjkę oraz pochwę. Znasz też Aśkę, Tomka i Pati – oni tłumaczyli hormony i pracę jajników. Wszystkich tych historii możesz też wysłuchać w pierwszym odcinku podkastu „Przygody ginekologiczne”. Dziś poznasz kolejną postać – Tamarę. Tamara nie istnieje naprawdę, mimo to pomoże Ci zrozumieć, co osoba z żeńskimi genitaliami ma w środku dołu brzucha – jak to jest poukładane, jakiej jest wielkości i jak działa.


Poznaj Tamarę, naszą ostoję spokoju, głos rozsądku i nauczycielkę jogi. Tamka zwykle mówi niewiele, ale wszystko, co powie, jest zawsze w punkt. W tym momencie Tamara stoi w pozycji zwanej tadasana. Dobrze zapamiętać tę nazwę, gdyż to jedna z jogowych podstaw, dająca poczucie stabilności i korygująca postawę ciała. Przyjrzyj się. Tamara stoi wyprostowana. Jej nogi są złączone na całej długości, stopy stykają się ze sobą. Plecy i szyję joginka trzyma prościusieńko. Nie bez przyczyny figurę tę nazywa się pozycją góry – z tadasany bije spokój i pewność. Teraz ręce Tamary wyciągają są jak najwyżej w górę, finalnie przedłużając idealnie proste ciało. To już urdhva tadasana. O, popatrz, Tamka powolutku przesuwa ręce, opuszczając je centymetr po centymetrze. Ruch rąk odbywa się po płaszczyźnie reszty ciała, przypomina robienie pajacyków w bardzo zwolnionym tempie. Tamara zatrzymała ręce, gdy osiągnęła między nimi kąt nieco szerszy niż prosty. Całe ciało kobiety wygląda teraz jak wielka proca. O, teraz Tamara delikatnie łamie się w biodrach i nieznacznie przechyla górną część ciała do przodu. Znieruchomiała. Nie znam tej pozycji... może to jakiś nowy pomysł Tamary?



To ta pozycja!

To co, spróbujemy? Jeśli możesz, wstań i ułóż swoje ciało w ten sposób, najlepiej mając w zasięgu wzroku duże lustro. Nogi proste, złączone razem – od stóp aż po biodra, jak na baczność. Tułów prościusieńki, plecy wyprostowane, szyja i głowa prosto. Jesteś nieruchomą kolumną. Czas na ręce. Wyciągnij je do góry najwyżej, jak tylko potrafisz. Super! Teraz zacznij powolutku opuszczać ręce: jednocześnie, na boki, jakby rysując wielki okrąg. Stop. Zatrzymaj je, gdy dłonie będą na wysokości czubka Twojej głowy. Możesz minimalnie zgiąć łokcie. Wreszcie ostatni element – skłon. Postaraj się zachować ustawienie nóg i rąk oraz prosty tułów. Zegnij ciało wyłącznie w biodrach, do przodu, jednak nie za bardzo. Skutkiem tego schylenia będzie zmiana środka ciężkości, przez co nogi przestaną być idealnie prostopadłe do podłoża. Miednica znajdzie się nieco za wysokością pięt – tak ma być. Zostań w tej pozycji. Obejrzyj ją w lustrze, poproś o zrobienie zdjęcia. Zapamiętaj. Poczuj.


Wewnętrzna część żeńskich genitaliów (widok od przodu)

Oto cały układ wewnętrznych żeńskich genitaliów. Fascynujący, współdziałający zbiór narządów o wielu funkcjach. Ciekawa, trójwymiarowa forma, służąca przyjemności, rozmnażaniu i innym ważnym celom. Nawet jeśli ją w sobie masz, nie zobaczysz jej bez aparatury medycznej. Po to właśnie ta dziwna pozycja ciała oraz powyższy rysunek! Złączone, proste nogi Tamary to pochwa, delikatnie odchylona do tyłu. Stopy to przedsionek pochwy, czyli miejsce jej ujścia – tam, skąd do środka możesz wsadzić palec. Biodra to szyjka macicy. Twój tułów to macica. Zauważ, w jakiej pozycji się znajduje – nachylonej do przodu. Teraz spójrz na ręce. Mniej-więcej tak ułożone są jajowody. Wreszcie zwróć uwagę na swoje dłonie. Dla ułatwienia możesz zacisnąć je w pięści. Oto produkujące hormony i komórki jajowe jajniki.


To tam, dwa tygodnie po pierwszym dniu miesiączki, z pęcherzyka jajowego rozwija się komórka jajowa – raz w jednym jajniku, raz w drugim. Prześledźmy ten proces dokładniej niż przy okazji poznawania ekipy z Estro. Z jajnika komórka jajowa przedostaje się do lejka jajowodu, zakończonego strzępkami, wyglądającymi jak rączki Hatifnatów z Muminków. Dzięki ruchom perystaltycznym i specjalnej wydzielinie, jajowód potrafi przesuwać komórkę jajową w stronę macicy – jajeczko sunie jak walizka na taśmie na lotnisku. Właśnie w jajowodzie dochodzi do zapłodnienia – plemnik musi dotrzeć z pochwy aż tutaj, pokonując calutką macicę. Komórka jajowa jest gotowa do zapłodnienia przez kilka, maksymalnie kilkanaście godzin. Plemnik musi się śpieszyć! Do spotkania obojga dochodzi w bańce, czyli górnej części jajowodu (jeśli stoisz w naszej pozycji, będzie to w przedramieniu). Po krótkiej introdukcji plemnik zrzuca z siebie wić, czyli ruchliwy ogonek i wskakuje do jajeczka. Kolejno następuje seria skomplikowanych, biologicznych procesów: jądro plemnika przekształca się w przedjądrze męskie, jądro jajeczka – w przedjądrze żeńskie, po czym oba zlewają się ze sobą, tworząc zygotę, czyli komórkę diploidalną o kompletnym garniturze chromosomowym. Prościej stawiając sprawę, można powiedzieć, że powstaje podstawa nowego życia. Zapłodniona komórka jajowa kontynuuje podróż jajowodem, po drodze dzieląc się na szesnaście mniejszych komórek (proces ten nazywa się mitozą, a powstałe komórki – blastomerami). Kojarzysz morwę? Jeśli niezupełnie, wyobraź sobie malinę lub jeżynę – kolor inny, ale forma podobna. Słowo morula, określające taki zlepek podzielonych komórek, pochodzi od łacińskiej nazwy morwy – dokładnie tak to wygląda. Wojaże moruli trwają tyle, co całkiem przyjemny urlop – do macicy dociera ona dopiero po tygodniu. W czasie owulacji macica jest już przygotowana na przyjęcie zarodka – jej wnętrze, czyli endometrium, to wtedy gościnna, miękka, krwista podusia. Tam, w macicy (w naszej dziwnej pozycji reprezentowanej przez tułów) zarodek rozwija się, po trzech miesiącach oficjalnie stając się płodem. Całkowity proces wzrostu gościa macicy trwa dziewięć miesięcy. Bardzo przydatnym elementem jest łożysko – przyjazny pośrednik w przekazywaniu substancji. Po trzydziestym siódmym tygodniu ciąży, pływający radośnie w wodach płodowych płód zwykle waży trzy i pól kilo, ma pół metra wzrostu i jest gotowy do stania się noworodkiem, czyli dzidziusiem. Ustawia się głową w dół (chyba że niecnie postanowi inaczej) i nieświadomie czeka na dzień swoich narodzin. Czas na poród – przez pochwę lub specjalnie rozciętą powłokę brzuszną. Dobrego życia, dzidziusiu!


Tamara doskonale wie, że dobrze jest trenować w równych odstępach czasu. Jak już wiesz, żeńskie genitalia podlegają cyklicznemu, czterotygodniowemu procesowi, którego etapy powtarzają się w praktycznie równych odstępach czasu. Jeśli nikt nie zamieszka na gościnnej, krwistej podusi, a komórka jajowa zostanie niewykorzystana (lub nawet niewytworzona), przygotowany dla zarodka apartament zostaje wyczyszczony, by do tematu powrócić za miesiąc, na świeżo. Oto więc błona śluzowa macicy łuszczy się, a pochodząca z naczynek krew wypływa przez pochwę, co nazywamy menstruacją. Wiem, że i to wyjaśniałam przy okazji pracy Estro, ale ważne rzeczy zawsze dobrze powtórzyć.


Przyjrzyjmy się Tamarze, jeszcze raz, dla jasności. Dłonie to jajniki – wytwarzają hormony (różne w kolejnych etapach cyklu) i komórki jajowe (na zmianę – raz lewy, raz prawy). Ręce to jajowody – tędy podróżuje komórka jajowa, tu dochodzi do zapłodnienia. Tułów to macica, pomagająca w utrzymywaniu statyki dna miednicy i oferująca, jeśli właścicielka bądź właściciel sobie tego życzy, dom dla płodu. Nogi to pochwa – narząd ten służy przyjemności, jest też drogą dla płodu podczas akcji porodowej, jeśli poród odbywa się w sposób klasyczny.


Spróbujmy na chwilę zmodyfikować pozycję. Wciąż trzymając stopy jedna przy drugiej, delikatnie rozchyl kolana. Tułów pochyl bardziej do przodu, ustawiając go praktycznie prostopadle do podłogi. Oto żeńskie narządy w czasie podniecenia! Gdy robi się gorąco, zewnętrzne części genitaliów stają się nabrzmiałe i czerwone (przez wzrost ukrwienia) i robi się mokro (wzmaga się produkcja wydzielin gruczołów). W fazie plateau, czyli tuż przed orgazmem, dół pochwy zwęża się, a góra – rozszerza. Łechtaczka cofa się (możesz symbolicznie podkurczyć palce u stóp), a macica (popatrz do lustra, na swój tułów) – ustawia prostopadle do pochwy. Gdy dochodzi do orgazmu, mięśnie pochwy kurczą się. Jeśli spodobało Ci się udawanie wielkich genitaliów, zepnij mocno mięśnie nóg lub zacznij tańczyć – oto symbol orgazmu!


Niesamowite, prawda? Żeńskie genitalia to cudowna, wielofunkcyjna machina. Pamiętaj, że nie u wszystkich wygląda czy działa to tak jak w tekstach z tej serii. Lena, Darek, Wanda, Aśka, Tomek, Patrycja i Tamara pokazali Ci pełen zestaw, by jak najbardziej wzbogacić Twoją wiedzę. Osoba bez macicy (jak ja), z nieregularnymi cyklami miesiączkowymi (jak wiele moich koleżanek) czy policystycznymi jajnikami (jak ktoś, kogo pewnie znasz, nawet jeśli o tym nie wiesz), ma równie potrzebne i wartościowe ciało co osoba z pełnym zestawem narządów. Gdy dochodzi do orgazmu, mięśnie kurczą się.



__________


Zapisz się do newslettera

(i bądź ze mną na bieżąco)

55 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie