CZY CIAŁO JEST MI POTRZEBNE

Na pewno słyszeliście o kryzysie wieku średniego czterdziestoletnich mężczyzn, ale czy obiło Wam się o uszy, że problem mają też kobiety po przekroczeniu mniej-więcej ćwierci wieku? Niektórzy mawiają nawet, że ów kryzys dotyczy 26-latek... Osobiście kiepsko przeszłam ten czas.


W mojej ocenie to okres, w którym kobiece ciało zaczyna pierwszymi krokami zmierzać do dojrzałego wyglądu, a umysł nie jest jeszcze na to gotowy, gdyż wciąż szuka miłości, ujścia energii oraz pasji tu i teraz. W pewnym momencie tak nie lubiłam swojego ciała, że wręcz miałam ochotę się go pozbyć. Z tego uczucia zrodziła się książeczka "Czy ciało jest mi potrzebne" (2011). Każda strona to jedna część ciała - zdjęcie oraz podsumowanie zalet i wad. Sam proces realizacji dzieła był dla mnie rozmową ze swoim lustrzanym odbiciem, a wynik, sugerujący, że ciało nie jest mi potrzebne, bo ma więcej wad niż zalet, wydał mi się tak groteskowy, że... wreszcie polubiłam siebie.


Dziś mam 35 lat. Mam sporo siwych włosów, blizny na brzuchu, nieco obwisłe policzki i wciąż, niezmiennie, nos, który w czasach szkolnych był obiektem przykrych żartów. A ja... w życiu nie czułam się tak atrakcyjna, wartościowa, stylowa, seksowna i kobieca jak teraz. Dotarłyśmy się, dogadałyśmy, pokochałyśmy się - ja i ja.

  • Ikona szara Facebook
  • Szary Instagram Ikona
  • Szary LinkedIn Icon

+48 506 96 22 44